|
|
|||
|
|
Stary szablon - na pamiątkę. Nie potrafię się z nim rozstać... :) 2011-06-27 03:16:57 >> KonsternacjaPojechałam na firmową imprezę. A tak, właśnie. Jakoś nie spodziewałam się, że po pół roku pracy w TEJ FIRMIE zaproszą mnie w góry, do do hotelu ****, nakarmią i napoją za ICH pieniądze. Jak to zwykle w (mym) życiu bywa, wyjazd akurat mojej osoby był po części dziełem przypadku, ale nie o tym. Impreza zamknięta. Sami menagerowie, trenerzy, kadra zarządzająca i kontrahenci plus kilkunastu szeregowych pracowników (ja należę do jeszcze innej kategorii, bo o ile też jestem z tych szeregowych, to JA AKURAT nie przynoszę zysków, JA BYĆ MUSZĘ, bo tak). Żeby nie było zbyt pięknie to napiszę, że w tej firmie menagerów jest od cholery i nie są to menagerowie Z PRAWDZIWEGO zdarzenia. Nie są tacy jak w filmach i nie zarabiają kokosów. To po ptostu ludzie, którzy mają za zadanie ułożyć pracę dziesięciu osobom i tyle. A jednak dupy noszą wyżej niż głowy. Na imprezie obowiązywał styl casual, z angielskiego : swobodny (a nawet "niedbały"). Było tak zajebiście swobodnie, że okazałam się jedyną posiadaczką jeansów. Królowały falbany, wielkie dekoldy (w końcu jeden z prezesów jest kawalerem!) i długość MINI. Ale do meritum. Chciałam napisać, jak bardzo zdziwiła mnie moc takiej imprezy. Ludzie, którzy przychodzili do pracy w czwartek i mówili "ja pierdolę, znów w tej cholernej robocie, za 12 złotych za godzinę, bez premii, gdzie znów klimatyzacja wysiada, a ci, tam, na górze zamiast zainwestować i naprawić to cholerstwo woleli kupić rolety i powpierdalać do jebanych okien, żeby nie raziło jebane słońce, a tym samym było ciut chłodniej. Mam dość tej firmy, kurwa mać. Te jełopy znów nie zrobiły normy, nie będzie wyników, nie będzie premii, nie będzie niczego!". (Czy kogoś Wam to przypomina?) No to CI LUDZIE skandowali w sobotę naprawdę głośne hasła wychwalające zajebistość firmy X. Cieszyli się, klaskali, gdy prezes mówił o godnym życiu i lekkiej pracy. CI LUDZIE byli naprawdę zadowoleni, że zaszli "tak daleko" i że jeszcze dalej zajdą, bo TA FIRMA daje im zajebiste możliwości rozwoju osobowości i nie tylko. Przez moment nawet sama uwierzyłam, że w TEJ FIRMIE jest zajebiście. Ale potem podniosłam kieliszek i wypiwszy go, stwierdziłam, że starczy, że dość tego cyrku na dziś. Żeby było jasne - ci szeregowi pracownicy, których się pomija, wyzyskuje, miesza z błotem zarabiają trochę ponad 7 zł. za godzinę. A menager jest gówno wart.
Tagi: praca, casual, impreza firmowa skomentuj (0) for lay4u
|
|
|